sobota, 30 kwietnia 2016

Prorok sobotni!

Kottciaki, witajcie.
Możliwe, ze witam się z Wami już ostatni raz. Nie wiem. Tylko możliwe. Ostatnio dużo na ten temat myślałam...
Beta zaczęła mnie ignorować, komentarze i wyświetlenia drastycznie poleciały w dół - jak jakość moich prac. Przepraszam za to.
Gdy otwierałam tego bloga ponad rok temu miałam pomysł, dużo czasu i motywację. Dzisiaj tego nie mam. Ingerowanie w świat pani J.K. Rowling mnie już nie bawi. Jak sami mogliście się przekonać moje ostatnie prace znacznie odbiegają od kanonu i stają się bardziej autorskie, a przez to, że na siłę próbuję udowodnić, że nadal pamiętam ideę sprzed roku stają się słabe i nudne. Nie jestem już tą samą autorką, która byłam jeszcze trzy, cztery miesiące temu, gdy radośnie witałam się z Wami ciesząc się, że kolejny rozdział sprawi przyjemność i mi, i Wam. Obecnie gdy pomyślę sobie, że mam napisać kolejny rozdział krew mnie zalewa. Wściekam się na siebie, swoją głupotę i własną bezradność w tej sytuacji. Jednak jak już mówiłam, ingerowanie w cudzy świat przestało mi się podobać. Może kiedyś wrócę dokończyć tu tę historię, ale wątpię. Może, gdy wyleczę się z pewnych ludzi i myśli powrócę dawna ja, ale w to również wątpię.
Jeśli ktokolwiek jeszcze to czyta - dziękuję i przepraszam.
Wy, drodzy czytelnicy, zaglądacie tu zapewne ostatni raz. Nienawidzę się za tę decyzję, ale wiem, że przerwa w pisaniu długiego fanfiction - być może wieczna - będzie dla mnie bardzo dobra. Aktualnie dopracowuję książkę i na tym staram się skupić, więc jeśli zobaczycie moje nazwisko w księgarni zajrzyjcie, nie musicie czytać, nie po tym co tutaj robię, ale zajrzyjcie na koniec, zobaczcie co mam do powiedzenia. :*
Reasumując: chciałabym jeszcze kiedyś wrócić, ale kilka czynników składa się na to, że nie wiem czy to zrobię a) fakt dopracowywania książki; b) fakt, że fanfition i ingerowanie w cudzy świat już nie są moją miłością, więcej, pisząc to po prostu się tego brzydzę; c) trzeba czasem odpuścić to co nie sprawia ci należytej przyjemności, pozwolić mu odejść i zobaczyć czy wróci. Chcę jeszcze powiedzieć, że jak tylko najdzie mnie ochota na napisanie miniaturki fanfiction to zobaczycie ją na Wspomnieniach Bellatrix, które działają i będą działać, będą moim łącznikiem z TYM światem i światem do którego zmierzam.
Żegnajcie :*